Zacznę może od tego, że relikwia, relikwii nie równa. Wiem jeśli nie ma się pojęcia specjalnie na ten temat może wydać się to stwierdzenie trochę dziwne. Jednak jak w życiu bywa nic nie jest takie proste jak nam bym się mogło wydawać. Do tego moim zdaniem to, był to trochę szemrany biznes. Dlaczego tam myślę? Dowiecie cię z artykułu poniżej.
Słowo „relikwia” wywodzi się od łacińskiego reliquiae. Wyrażenie to oznacza szczątki, pozostałości. W kontekście religijnym dotyczą one osób świętych. Czyli w praktyce mówimy o wszystkim co pozostało po osobie uznaj za świętą. Relikwią więc może być ubranie, list, część ciała itp. (i tak w średniowieczu i później były podwójne standardy jeśli chodzi o chowanie zmarłych).
Kult relikwii dotyczy różnych grup religijnych. Muzułmanie np. pielgrzymują do kamienia Hadżar, mieszczącego się w meczecie Kaaba w Mekce. Buddyści zaś czczą ząb Buddy.
W przypadku chrześcijaństwa katolicy i prawosławni mają ich całkiem sporo. Protestantyzm jednak odrzucił je całkowicie.
W średniowieczu i w późniejszym okresie relikwie były uważane za coś świętego. Mogącego dokonać cudu (np. uzdrowić, przynieść pomyślność) no i nie oszukujmy się świątynie, które miały relikwie były częściej odwiedzane. Należy pamiętać, że w średniowieczu medycyna cofnęła się w rozwoju i śmiertelność wzrosła.
Kościół zaś za pomocą relikwii i pielgrzymki często obiecywał uzdrowienie. Powodowało to, że ludzie
Relikwie możemy podzielić na trzy grupy:
Teraz jeśli usłyszycie, że ktoś kiedyś sprzedawał szczeble od drabiny, która przyśniła się św. Jakubowi wiecie jakiego typu mogła to być relikwia. I, że choć ludzie mogli wierzyć w ich moc to było 100% oszustwo.
Skoro już wiemy czym są relikwie i na jakie rodzaje się one dzielą pora zastanowić się jak je pozyskiwano lub wytwarzano. Bo nie oszukujmy się biorąc pod uwagę ilość relikwii jaka była dostępna na rynku przekracza fizyczne normy.
To były uznawane przez kościół metody. Relikwie były jednak tak popularnym towarem, że zaczęto je również podrabiać.
Jak nietrudno się domyśleć relikwii jest bardzo dużo. Chociaż czasem tak się do nich przyzwyczailiśmy, że nawet nie bierzemy pod uwagę iż to są relikwie zwłaszcza, że opinie na ten temat bywają różne. Jako przykłady warto wymienić:
W moim parafialnym kościele też jest relikwia – fiolka krwi Jana Pawła II.
Jak widać powyższe przykłady są dość problematyczne, nie możemy do końca bowiem potwierdzić, która relikwia jest prawdziwa. Naturalnie ludzie mają tylko jedną głowę, ale nie jesteśmy dziś w stanie w 100% określić, która jest prawdziwa (minęło za dużo czasu).
Duże zainteresowanie relikwiami sprawiło, że czarny rynek relikwii zaczął kwitnąć już miedzy IX–XII wiekiem. Handlarze sprzedawali wiec np. zęby różnych zmarłych jako zęby św. apostoła (w ilości wielokrotnie przewyższającą tą realną), szczeble od drabiny Jakubowej (wystarczające na wiele drabin).
Już w XVI wieku Erazm z Rotterdamu zwrócił uwagę, że z kawałków „Krzyża Chrystusa” krążących po Europie można by zbudować statek. Pomimo to, biznes kwitł.
Kościół oficjalnie próbował coś z tym zrobić, ale w wielu przypadkach sam czerpał z takiej sytuacji zyski. Jednocześnie jednak starał się by nie wymknęło się to wszystko spod kontroli (z różnym wynikiem).
źródła:
zdjęcia źródło:
Jak w przypadku wielu różnych tematów tak i w przypadku marki osobistej pojawiło się przez…
Choć zabrzmi to może nieco dziwnie to wprowadzenie AI (sztucznej inteligencji) do naszego życia było…
Widmo Brockenu to dość rzadko spotykane zjawisko optyczne, najczęściej widywane w wysokich partiach gór. Można…
Logo stanowi jeden z ważniejszych elementów tożsamości wizualnej praktycznie każdej firmy, marki czy projektu. Logo…
Budując własną markę osobistą lub chcąc ją zbudować trzeba liczyć się z wieloma wyzwaniami. Jednym…
W świecie gdzie jesteśmy przeładowani informacjami microcopy (micro copy) jest jednym z sposobów na wyróżnienie. Przyciągnięcie…